niedziela, 27 stycznia 2013

Emocjonalne kotwiczenie, czyli piosenki wywołujące wspomnienia

Tym razem znowu trochę psychologii. Od pewnego czasu czytam blog o rozwoju osobistym. Można się tam dowiedzieć czegoś m.in. na temat motywacji, zarządzania czasem, o tym jak poprawić swoją pamięć, jak działa nasz mózg, jak zwiększyć swoją pewność siebie i wiele tym podobnych....

Czytając artykuł na temat kotwiczenia, czyli kojarzenia jakichś bodźców ze stanem emocjonalnym (np. szpital może u kogoś budzić strach, a smak ciasta babci - przypominać szczęśliwe czasy dzieciństwa), przypomniałam sobie, że wiele piosenek wywołuje u mnie (i na pewno nie tylko u mnie) jakieś wspomnienia - z czymś się kojarzy. Myślę, że to ciekawe, dlatego postanowiłam napisać o tym krótką notkę.

Chyba każdy ma taką piosenkę czy album, który mu się kojarzy z kimś/czymś, jakimś wydarzeniem czy osobą: np. zakochani często mają "swoją piosenkę". Jeśli w naszym życiu nastąpi jakieś ważne wydarzenie i w tym momencie będziemy słuchali jakiegoś utworu, na pewno za każdym razem, kiedy później będziemy go słyszeć zaleje nas fala wspomnień czy uczuć.

Ja na przykład doskonale pamiętam okoliczności, w jakich usłyszałam płytę Stadium Arcadium Red Hot Chili Peppers, a że były to miłe okoliczności, już sam początek tej płyty wprawia mnie w dobry nastrój :)

Słuchanie dwóch dwóch ostatnich płyt Nightwish też wywołuje we mnie pozytywne uczucia, jako że przypominam sobie ich koncert na Ursynaliach. Np. utwór Storytime pozwala mi przywołać uczucia z koncertu tak, jakbym była na nim niedawno, a nie pół roku temu.

Oczywiście piosenki mogą przywoływać także negatywne wspomnienia czy wywoływać negatywne emocje, ale chodzi o to, że to potrafią, i że nawet ma to swoją nazwę - kotwiczenie emocji.

Kto jeszcze ma piosenkę, która z czymś mu się kojarzy?

15 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa notka. Ja mam wiele takich piosenek, a nawet albumów. Na pewno jednym z nich jest "Once" Nightwish, który wprowadza mnie w wiele emocji i nastrojów od smutku na euforii kończąc. Szczególnie ostatnia piosenka "Higher Than Hope" napełnia mnie nadzieja i motywacją.
    Inna piosenka zespołu "While Your Lips Are Still Red" równie mocno na mnie działa. Także "Beauty and a Beat" wywołuje we mnie wiele emocje i wspomnień.
    Piosenki "Baby" Serja Tankiana i "Big Girls Don't Cry" kojarzą mi się z pewnym mężczyzną. Ważnym w moim życiu... Jak na ironię przy "Big Girls Don't Cry" płaczę.
    Ważna jest też dla mnie "We Found Love" RiRi i "Just Can't Get Enough", ale to już inni mężczyźni.
    Mogłabym wymieniać tak te piosenki w nieskończoność i nieskończoność... Jest ich pewnie z kilkadziesiąt. Głównie są to piosenki Nightwish, Marilyna Mansona, Black Eyed Peas... Ojj i wykonawców też długo bym wymieniała hehehe :D
    Pozdrawiam, True-Villain.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Muzyka ogólnie wywołuje w nas uczucia, ale w kotwiczeniu chodzi bardziej o kojarzenie czegoś z czymś - tak jak napisałaś o piosenkach "Baby" i "Big Girls Don't Cry" i to jest właśnie kotwiczenie! Myślę, że każdy ma takie piosenki, dzięki za podzielenie się swoimi :)

      Usuń
    2. To też kotwiczenie bo często przypominam sobie konkretne chwile, a co za tym idzie np. Chwile gdy byłam smutna, ale poznałam tę piosenkę i mój nastrój się poprawił. Chodzi mi o to, że przywołuje konkretne emocje związane z konkretnym miejscem i czasem.

      Usuń
    3. Tak, to prawda, tutaj masz rację :)

      Usuń
  2. ja każdego dnia znajduję piosenki, które kojarzą mi się i to różnie, z osobami, z sytuacjami i czasami bywa tak, że niekoniecznie z czymś miłym ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam miłe wspomnienia z albumem "Bionic" Christiny Aguilery. Ilekroć go słucham, wspominam wakacje 2010 :)

    Zapraszam na nową recenzję na http://The-Rockferry.blog.onet.pl (Nightwish "Imaginaerum")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) O, Nightwish! Chętnie przeczytam.

      Usuń
  4. To prawda z tym że piosenki wywołują wspomnienia :)
    Vices and Virtues - cała płyta Panic at the Disco kojarzy mi się z pisaniem pracy licencjackiej :P a Infinity On High FOB z miłymi chwilami w pewnymokresie życia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to niesamowite - słyszysz piosenkę i od razu myślisz o jakimś okresie w swoim życiu :)

      Usuń
  5. Mam wiele płyt, które kojarzą mi się z konkretnymi momentami swojego życia - na szczęście w większości są to dobre wspomnienia :) No ale jest też parę pozycji, do których trudno mi wrócić z powodu nieprzyjemnych sytuacji z przeszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam kogoś, kto jedną piosenkę kojarzy ze śmiercią członka rodziny, więc słuchanie jej sprawia mu ból :/

      Usuń
  6. Mam kilka takich płyt, a jedną z nich również jest Stadium Arcadium :) Genialny album.
    Bardzo ciekawa notka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja np. nie slucham wogole utworu Roberta Gawlinskiego "Nie Stalo Sie Nic". Bo gdy kiedys zmarla pewna wazna dla mnie osoba, to jakos tak sie zlozylo ze uslyszalem gdzies ten utwor. Od tego czasu nigdy go nie slucham, choc lubie tworczosc Roberta. Teraz gdy leci gdzies ten utwor to od razu przelaczam radio,a jesli nie moge bo to np.nie moje to zatykam uszy. Ten wredny refren tej piosnki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na nn ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowa notka na http://true-villain.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń