niedziela, 2 czerwca 2013

Ursynalia 2013: HIM

Po odwołaniu przez ZZ Top i Bad Religion występów na Ursynaliach krótko przed imprezą, bałam się, że HIM nie zagra - wyglądało na to, że wszystko może się zdarzyć. Na szczęście zespół wystąpił u nas po 12-letniej przerwie i zaprezentował nie tylko utwory z nowej płyty, ale również starsze jak Join Me czy Your Sweet 666... Chyba każdy, kto wreszcie się doczeka koncertu swojego ulubionego zespołu jest szczęśliwy i podekscytowany. Nie inaczej było ze mną - cały koncert minął jakby to było kilka minut (zdecydowanie za szybko!!!), a moje gardło wykonało ciężką pracę.

Oto setlista koncertu:
  1. Unleash The Red
  2. All Lips Go Blue
  3. Buried Alive By Love
  4. Wings of a Butterfly
  5. Right Here In My Arms
  6. Kiss Of Dawn
  7. Hearts At War
  8. Join Me
  9. Your Sweet 666
  10. Passion’s Killing Floor
  11. Tears On Tape
  12. Wicked Game
  13. It’s All Tears
  14. Soul On Fire
  15. Into The Night
  16. Funeral Of Hearts
  17. When Love and Death Embrance
  18. Kiss The Void
Pierwsza i ostatnia piosenka to intro i outro z nowej płyty, więc na koncercie usłyszeliśmy 16 utworów. Panowie musieliby jednak zagrać drugie tyle, albo i więcej żeby zmieścić wszystkie świetne utwory oraz wynagrodzić polskim fanom tak długą nieobecność. Jestem bardzo zadowolona z tej setlisty, bo zespół nie skupił się tylko na promocji Tears On Tape, ale też zagrał utwory z poprzednich płyt (pomijając dwie: Deep Shadows and Brilliant Highlights i Screamworks: Love In Theory And Practice). Był na przykład największy hit zespołu - Join Me, cover Wicked Game Chrisa Issaka i jedna z moich ulubionych piosenek: It’s All Tears. Jeśli czegoś mi brakowało w tym zestawie to może In Joy And Sorrow albo Gone With The Sin.

Ville Valo dopiero po kilku piosenkach przywitał się z publicznością. Na tym koncercie w ogóle nie był zbyt wylewny chociaż czasem na koncertach dużo mówi, a nawet żartuje - może to po prostu nie był jego najlepszy dzień. Na początku wyglądał na znudzonego/zmęczonego, ale potem trochę się rozkręcił: powiedział kilka słów, uśmiechał się. Oczywiście w trakcie jednej z piosenek musiał zapalić papierosa, bez tego się nie obyło niestety.

Miałam całkiem dobre miejsce, ale żałowałam, że nie było jeszcze lepsze. No ale nie każdy może stać pod barierką pod samym środkiem sceny :) Szczególnie, że na tym środku było straszne błoto po piątkowym deszczu, a ja nigdy nie zostałam szczęśliwą posiadaczką glanów, więc nie było opcji, żeby stać w błocie nawet po to, żeby lepiej widzieć Ville.

Jedyny minus to to, że albo były jakieś problemy z nagłośnieniem, albo coś innego, bo chwilami słabo słyszałam wokal :/ Niestety nie zrobiłam też żadnych zdjęć, ale jeśli ktoś chce zobaczyć fotki, to może to zrobić tutaj: HIM Poland.

Ville wszedł na scenę ostatni i wyszedł pierwszy, podczas gdy pozostali członkowie zespołu pożegnali się z publicznością, pomachali, a Gas nawet rzucił w tłum kilka swoich pałeczek od perkusji. Bardzo się cieszę, że wreszcie zobaczyłam i usłyszałam ich na żywo. Pewnie jeszcze przez kilka dni będę ciągle słuchać HIM i myśleć o tym koncercie, bo bawiłam się świetnie - tych emocji nie da się opisać.

24 komentarze:

  1. Widzę że już świeże wrażenia z koncertu są :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, zanim zapomnę ;) Było cudownie <3

      Usuń
  2. To miło, że koncert się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ville wciaz w dobrej formie? A widze ze fajki ciagle pali podczas koncertow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jest w dobrej formie pomimo, że niedawno chorował. Wokalnie było fajnie: gdzie było trzeba śpiewał nisko/wysoko/wrzeszczał, nie szedł na łatwiznę - to właśnie chciałam usłyszeć - bo Ville naprawdę potrafi zaśpiewać różne bardzo różne rzeczy, a jest niedoceniany.

      Papierosy to już chyba część jego image'u... Dobrze, że zapalił tylko jednego - im mniej, tym lepiej.

      Usuń
    2. Jednego? Ja się doliczyłam co najmniej 3 ;)

      Usuń
    3. Naprawdę?! Ja pamiętam tylko tego jednego (chyba pierwszego), musiałam reszty nie zauważyć :D Zdziwiłam się, że był tylko jeden, a tu się okazuje, że więcej!

      Usuń
  4. Ci co go nie doceniaja to po prostu nie bardzo znaja sie na muzyce. Dla mnie np. juz samo to ze nie bal sie kiedys zmierzyc z klasykiem Chrisa Isaaka - Wicked Game, to juz to mowi samo za siebie. Naprawde nie jest latwo zaspiewac ten numer, a zaspiewac go dobrze, to juz naprawde ciezka sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam już kiedyś, dlaczego Ville Valo jest moim ulubionym wokalistą. To miło, że też go doceniasz. Większość tego nie potrafi, bo dla osób słuchających ciężkiej muzyki jego zespół jest zbyt popowy (no i ich teksty są przecież o miłości). A dla osób słuchających tylko popu HIM jest zbyt "ciężki". Ludzie oceniają Ville tylko na podstawie muzyki jaką wykonuje, nie są obiektywni, nie chcą go docenić. Na pewno nie słyszeli zbyt wielu jego wykonań.

      Wicked Game zaśpiewał idealnie - to nie jest byle jaki cover, aranżacja też jest świetna, a to był dopiero początek ich kariery. Rebel Yell, cover Billy'ego Idola też zaśpiewał bardzo dobrze, używając swojego głosu inaczej niż zwykle - śpiewając bardziej "chropowato". Ma też szeroką skalę głosu i jest charyzmatyczny. Śpiewać potrafi i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej :)

      Usuń
    2. Jestem tego samego zdania. No teksty sa o milosci bo przeciez zespol juz dawno powiedzial ze muzyka ktora wykonuja to Love Metal. Ja zawsze ich sluchalem i to sie nie zmieni. Nagrali wiele swietnych kawalkow z moim ulubionym "Pretending" na czele, i chwala im za to.

      Usuń
  5. Fajnie, że się udało.

    Nowa notka na http://true-villain.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze że koncert się udał i ci się podobał.

    Zapraszam cię na http://mybestmusic.blog.pl/ gdzie pojawiło się nowe notowanie. Wejdz i zagłosuj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowa notka na http://true-villain.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Emocje na koncercie musiały być nieziemskie:) Nieważne jakie miejsce, samej obecności można pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, było super, jeszcze o tym myślę ;)

      Usuń
  9. http://www.forum.himpage.pl/ Zapraszamy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam 'Join Me' jest jakaś magia i moc w tej piosence :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na nieoficjalny blog o zespole HIM :)
    http://heartagrampoland.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do obejrzenia zdjęć publiczności z festiwalu Ursynalia 2013 na moim blogu: :)
    http://zatrzymujeczas.pl/blog/item/160-ursynalia-2013-publicznosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miło było sobie przypomnieć :)

      Usuń