środa, 11 września 2013

"Zespół, który zmienił moje życie"

Zostałam nominowana do tej zabawy przez autora bloga Coffee Charts (za co dziękuję). Długo nie mogłam się zdecydować, o jakim zespole/artyście napisać, bo prawdę mówiąc pomimo, że mam kilka zespołów, które znaczą dla mnie bardzo wiele lub w jakiś sposób zmieniły moje spojrzenie na muzykę, to chyba żaden nie wpłynął na mnie tak mocno, że mogłabym powiedzieć, że "zmienił moje życie" i bez niego byłoby zupełnie inaczej... Nie pamiętam też żadnych historii poznania zespołów (chociaż coś tam mi się kojarzy). Postanowiłam więc napisać krótko o kilku zespołach, które - z różnych powodów - znaczą dla mnie więcej niż inne.

HIM

Ten zespół to zawsze mój numer jeden, chociaż pewnie to już wydaje się nudne ;) Tę notkę też mogłabym napisać tylko o nim, ale to byłoby zbyt oczywiste. Niemniej jednak HIM musiał znaleźć się w tym poście.

1. Historia poznania zespołu.
Nie pamiętam ;) Jedyne, co pamiętam to jakieś urywki ich teledysków, które widziałam w telewizji (chyba Gone With The Sin było ich pierwszym utworem, który usłyszałam/zobaczyłam. Albo Join Me...) Szkoda, że nie pamiętam historii poznania mojego ulubionego zespołu!

2. Najważniejsza piosenka.
  • Join Me - bo jedna z pierwszych, jakie usłyszałam
  • Gone With The Sin - bo pewnego dnia zapragnęłam grać na gitarze, żeby zagrać solo z tej piosenki
  • In Joy And Sorrow - bo tekst tego utworu jest cudowny

3. Najlepszy koncert.
DVD Digital Versatile Doom. A dlaczego? O tym w następnym poście ;)

4. Marzenia związane z zespołem.
Chyba po prostu chciałabym mieć wszystkie ich płyty, bo jeszcze nie mam. No i być na ich koncercie, ale na takim akustycznym, w małym klubie, pod samą sceną... Rozmarzyłam się :D

5. Za co jestem im wdzięczna.
Za to, że ich muzyka ZAWSZE poprawia mi humor i ZAWSZE idealnie pasuje do mojego nastroju, cokolwiek się dzieje. Nie ma opcji, żebym się nią znudziła. ZAWSZE byli, są i będą tym, czego potrzebuję w muzyce i w moim życiu (jeśli chodzi o muzykę). 

Za to, że stworzyli własny styl i się go trzymają. I za ten właśnie styl - love metal - który tak bardzo przypadł mi go gustu, za piękne teksty i melodie, za charyzmatycznego i utalentowanego wokalistę jestem im wdzięczna.

Nightwish

1. Historia poznania zespołu.
Widziałam ich kilka razy na kanałach muzycznych, kojarzyłam nazwę, ale słuchałam lżejszej muzyki i nie zainteresowałam się za bardzo. Dopiero gdy wpadła mi w ręce płyta Highest Hopes: The Best of Nightwish (tak, dopiero wtedy, już po rozstaniu zespołu z Tarją, niestety!) przesłuchałam ją i tak oto zaczęła się moja przygoda z "metalem symfonicznym" i jego odmianami.

2. Najważniejsza piosenka.
Nie mam takiej. Jest tyle utworów, które lubię, że trudno mi jakikolwiek wskazać... Może Sleeping Sun, bo to był chyba pierwszy ich utwór, który usłyszałam. W pamięć zapadł mi teledysk - Tarja w białej sukni i członkowie zespołu w roli rycerzy.

3.Najlepszy koncert.
End of an Era. W kolejnym poście zdradzę dlaczego :)

4. Marzenia związane z zespołem.
Żeby zawsze grali to, co grają najlepiej, a jeśli mają się kiedyś rozpaść niech zrobią to zanim pobiją rekord w ilości zatrudnianych wokalistek.

5. Za co jestem im wdzięczna.
Dzięki nim rozszerzyły się moje wąskie muzyczne horyzonty, poznałam coś innego niż "zwykły rock". Pokazali mi, że metal i elementy muzyki klasycznej mogą tak wspaniale ze sobą współgrać tworząc tak piękną muzykę.

Jedno jest pewne: moje życie zmieniły starsze zespoły - Metallica, Red Hot Chilli Peppers, Aerosmith czy Bon Jovi, bo od nich zaczęłam słuchać rocka w ogóle. Więc odpowiadając na pytanie 5. jestem wdzięczna tym zespołom, że pojawiły się w moim życiu.

Trochę się rozpisałam, ale na zakończenie jeszcze dwa ogłoszenia:
1) jak może zauważyliście, piszę też newsy muzyczne dla serwisu ModeOn. Nawet jeśli posty na blogu będą się pojawiać rzadziej, to nie znaczy, że blog mi się znudził. Mam teraz po prostu więcej na głowie :)

2) zachęcam do polubienia fanpage'a mojego bloga na FB (jeśli macie konto w tym serwisie) - pojawiają się tam różne, krótkie informacje, nawet jeśli blog nie jest aktualizowany :)

17 komentarzy:

  1. Monia poscik jak zwykle pierwsza klasa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W głowie mi się poprzewraca od takich komplementów na temat mojego pisania ;) Dziękuję bardzo za te słowa!

      Usuń
  2. Lubię czytać Twoje posty, zdecydowanie jest ich za mało :)
    Po drugie... po przeczytaniu tytułu od razu zadałam sobie pytanie "kurcze, a który zespół zmienił moje życie?!'' proste pytanie trudny wybór z pośród tylu ulubionych, ważnych mnie zespołów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że moje posty Ci się podobają, to niesłychanie motywujące! :) Też miałam problem z wyborem, myślałam, że nie ma takiego zespołu, ale jak zaczęłam pisać, okazało się, że nie mogę skończyć ;) A czy Ty masz zespół/artystę, o którym mogłabyś powiedzieć, że zmienił Twoje życie, lub jest dla Ciebie szczególnie ważny? Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Oczywiście że mam takie zespoły:) może nie zmieniły mojego życia ale podejście do niego i inne spojrzenie (więc, traktuję to jako zmianę) Wybór jest trudny ale Florence & The Machine jest na pierwszym miejscu potem chyba The Cure, Led Zeppelin.

      Usuń
  3. Ciekawa notka i ciekawy blog. :)
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to samo mogę powiedzieć o Twoim blogu :)

      Usuń
  4. Świetna notka, widać, że te dwa zespoły wiele dla Ciebie znaczą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ohhh, następna notka o "End of an Era". Nie mogę się doczekać.

    Zapraszam na nową notkę na http://true-villain.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na nową notkę na blogu http://true-villain.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadza się - świetne posty - czekamy na nowości...
    Pozdrawiam
    Szymon z serwisu http://www.dlagitarzysty.blogspot.com
    Na blogu śpiewnik gitarowy, kurs gitarowy, lekcje gry na gitarze, utwory na gitarę, piosenki na gitarę, nowości gitarowe, chwyty gitarowe, także kurs gitarowy dla początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, pięknie, najlepiej :D
    Również bardzo uwiebial zespół HIM. Kocham ich za wszystkie piosenki. Są tak cudowne, tak emocjonalne i nostalgiczne... Uwielbiam je, choc w większości wywołują gorzki smutek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niektóre ich piosenki wywołują smutek, ale są w tym tak piękne, że to taki "dobry" rodzaj smutku, jeśli mogę tak powiedzieć :)

      Usuń
  9. Jeśli lubisz dobrą, ale nietypową muzykę – zapraszam Cię na fanpage i stronę internetową zespołu grającego muzykę celtycką – Shannon, https://www.facebook.com/shannonbandpoland
    Może Cię zainspirujemy i napiszesz coś o nas? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miłą chęcią posłucham dokonań zespołu Shannon :) Mam pewną słabość do folku i muzyki celtyckiej, więc bardzo możliwe, że zostanę zainspirowana ;) Dziękuję za zaufanie. Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Zapraszam na nową notkę na http://true-villain.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. HIM zupełnie nie kojarzę, natomiast Nightwish to również "Zespół, który zmienił moje życie"... Wypłakałam przy ich muzyce miliony łez jak i przeżyłam te najpiękniejsze chwile.

    OdpowiedzUsuń