środa, 2 września 2015

Leaves' Eyes: kilka słów o zespole, czyli zachęta do przesłuchania ich nadchodzącej płyty pt. Kings of Kings

O Leaves' Eyes wspomniałam już kilka razy, m.in. przy pisaniu o mitologii nordyckiej (tutaj) czy moich ulubionych wokalistkach (tutaj). Pojutrze wychodzi ich nowa płyta zatytułowana Kings of Kings i tak bardzo nie mogę się doczekać, aż ją usłyszę, że muszę jeszcze raz wspomnieć o tym zespole :) 

Lubię ich z wielu powodów, które można ułożyć w listę (bo listy też lubię):

1. Wokal.
Głos Liv Kristine jest najczęściej delikatny i słodki. Świetnie się sprawdza w stylistyce metalowo symfonicznej, muzyce pop (solowe płyty Liv) i muzyce elektronicznej (kilka płyt Theatre of Tragedy). Ma klasycznie kształcony głos, więc jak przystało na wokalistkę zespołu metalowo symfonicznego nie stroni od "operowego" śpiewu.

2. Styl.
Uwielbiam metal symfoniczny. Bogactwo aranżacji, połączenie ciężaru metalu z pięknem muzyki klasycznej i elementami symfonicznymi, anielskie głosy ("operowe" lub nie) wokalistek zestawione z growlem. O ile na przykład Within Temptation poszło trochę w stronę rocka, na Leaves' Eyes zawsze można liczyć, jeśli chodzi o klimatyczny symfoniczny metal. Jednocześnie nie wydaje mi się, że na każdej płycie grają tak samo. Ich utwory mają wszystko to, co mi podoba mi się w gatunku, jaki reprezentują.

3. Tematyka utworów.
Przepadam za tematyką fantasy, mitologią (nie tylko nordycką) i motywem wikingów, a tego u Leaves' Eyes nie brakuje.

4. Wizerunek sceniczny Liv.
Liv jest jedną z niewielu blondynek w muzyce metalowej. Jasne włosy to jej znak rozpoznawczy tak samo jak eleganckie suknie w stylu gotyckim, do których mam słabość odkąd zobaczyłam teledysk do Sleeping Sun Nightwish. Nie znaczy to, że według mnie każda wokalistka śpiewająca w zespole symfoniczno metalowym musi nosić suknie z gorsetami, ale taki wygląd świetnie komponuje się z muzyką i jest częścią tego, co prezentuje zespół.

5. Utwory, które uzależniają.
To tylko kilka z nich:

Into Your Light

Farewell Proud Men

For Amelie
 

Ragnarok

I coś nowego :)

The Waking Eye

Mam nadzieję, że zachęciłam kogoś do posłuchania tego zespołu. Jeśli lubisz metal symfoniczny, nie możesz nie polubić Leaves' Eyes. O ich nowej płycie napiszę na pewno, bo już zapowiada się ciekawie.

2 komentarze:

  1. O tak jak piszesz - taka tajemniczość to jest coś czego poszukuję w takiej muzyce. Fajne zestawienie - posłucham sobie jutro w pracy :)

    OdpowiedzUsuń