poniedziałek, 16 grudnia 2013

A może podsumowanie?

Zbliża się koniec roku. Nie wiem czy lubicie podsumowania roku, czy wydaje się Wam nudne robić je co roku, ale ja je lubię. To będzie moje trzecie podsumowanie (jak ten czas leci!). Jeśli jesteście fanami podsumowań, zapraszam do czytania, a jeśli nie - darujcie sobie ;) Pisząc podsumowania płytowe roku czasem zmuszało mnie to do przezwyciężenia swojego lenistwa i zapoznania się z jakąś płytą, która potem okazywała się bardzo ciekawa.

Zrobiłam sobie listę płyt z tego roku, które chciałabym przesłuchać lub przesłuchałam i zamierzam się podzielić z Wami odczuciami co do niektórych z nich. Nie dałam rady przesłuchać i wyrobić sobie zdania na temat wszystkich płyt, które mnie interesowały, ale pojawiło się kilka krążków, które naprawdę mi się spodobały.

W tym roku powróciły po przerwie dwa legendarne zespoły. Gdyby nie one, muzyka rockowa i metalowa wyglądałaby dziś zapewne zupełnie inaczej. Mowa oczywiście o Black Sabbath i ich nowym krążku 13 (i to z Ozzy'm Osbourne'em jako wokalistą, co dla wielu fanów jest spełnieniem marzeń) i Deep Purple i ich Now What?! 

Zwykle, kiedy słyszę nową płytę zespołu nagraną po dłuższej przerwie, wydaje mi się, że różnica w brzmieniu jest bardzo duża, bo używane są inne narzędzia przy nagrywaniu/produkcji płyty. Cały ten proces powstawania krążka różni się dziś i nawet 10 lat temu (nie mówiąc już od dłuższym okresie czasu), choć jest to ten sam zespół z tą samą (zwykle) energią i grający w swoim własnym, niepowtarzalnym stylu. To też odrobię dziwne uczucie.

Przyznam, że nigdy nie byłam wielką fanką tych dwóch zespołów - lubię pojedyńcze piosenki lub pojedyńcze płyty, ale warto wspomnieć o wydarzeniu, jakim jest powrót tych dwóch legend - Deep Purple po krótszej a Black Sabbath po dłuższej nieobecności.

Czy są tu jacyś fani Black Sabbath lub Deep Purple? Co myślicie o nowych wydawnictwach tych zespołów?



11 komentarzy:

  1. Też powoli ogarniam muzyczne podsumowanie tego roku. Powroty nie zawsze są dobre, mnie przykładowo zasmucił nowy Carcass, no płyta serio bez polotu, żal było mi ją recenzować, ale krytykować czasem też trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie umiem krytykować ;) Jeśli coś mi się podoba, to napiszę o tym dużo, a jeśli nie, to po prostu nie mam nic do powiedzenia - no chyba, że płyta mnie całkowicie zirytuje ;)

      Usuń
    2. Trzeba być obiektywnym, nie każda płyta zasługuje na uznanie i wierz mi, że czasem dobrze skrytykować coś co naprawdę nie wyszło. Początkowo też unikałam takich recenzji, ale teraz wiem, że warto pisać i takie i takie.

      Usuń
    3. Oczywiście masz rację. Nawet ukochany zespół zasługuje czasem na krytykę ;)

      Usuń
  2. "13" to dzieło na miarę najlepszych, klasycznych albumów Black Sabbath ;) Natomiast "Now What?!" to najlepszy longplay Deep Purple z pięciu nagranych ze Stevem Morsem jako gitarzystą, ale daleko mu do klasycznych albumów w rodzaju "In Rock" czy "Perfect Strangers".

    Podsumowania roku koniecznie muszą być na blogach muzycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to w takim razie muszę koniecznie lepiej zapoznać się z tymi albumami, dzięki za opinię :)

      Też uważam, że posumowania są ważne na blogach muzycznych ;)

      Usuń
  3. "13" muszę koniecznie przesłuchać! Dziwię się, że do tej pory jeszcze tego nie zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słuchałam albumów mimo, że oba zespoły należą do moich ulubionych.

    True-Villain wróciła! Więcej informacji w nowej notce na blogu http://true-villain.blog.pl/. Serdecznie zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Możesz znowu informować mnie o nowych notkach na swoim blogu? (tym razem na Namuzowani w spamie)

    Pozdrawiam, Namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, będę Cię informować.

      Usuń