Zgodnie z tradycją - czas na podsumowanie. Rok 2017 w muzyce nie był zbyt wesoły: śmierć Chrisa Cornella i Chestera Benningtona wstrząsnęła muzycznym światem. Odbyły się też ostatnie koncerty mojego ulubionego zespołu, czyli HIM, co też raczej nie było dla mnie wesołe. Ale jak zawsze pojawiło się kilka płyt, których słuchałam z przyjemnością.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evanescence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evanescence. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 stycznia 2018
poniedziałek, 28 listopada 2016
Moja lista: Piosenki, które zrobiły (i nadal robią) na mnie największe wrażenie
Pewnie każdy z Was ma takie piosenki. Zwłaszcza ci, którzy tak jak ja uważają się za wrażliwych na muzykę. Przez te kilkanaście lat, odkąd zaczęłam słuchać rocka i metalu różne piosenki robiły na mnie wrażenie. Niektóre już mi się znudziły, ale inne nawet po tych kilku czy kilkunastu latach wciąż wywołują ciarki na plecach albo wzruszenie. Jest to najczęściej "wina" melodii. Są takie melodie, które trafiają do mnie bardziej niż inne i myślę o nich: To właśnie to, co chciałam usłyszeć, choć nawet o tym nie wiedziałam.
I właśnie o tym chciałam napisać. Kiedy zaczęłam myśleć o takich utworach, lista zaczęła się powiększać do dość dużych rozmiarów, wybrałam więc utwory najbliższe mojemu sercu (kolejność przypadkowa). Na początku chciałam dodawać filmik do każdej pozycji z listy, ale wyszedłby post długi jakieś 5 metrów, więc zrezygnowałam. Poza tym podzieliłam post na dwa - ten jest o utworach, a drugi napiszę o wykonaniach na żywo czy akustycznych, które najbardziej mi się spodobały.
wtorek, 26 marca 2013
Moja lista: Utwory tylko na gitarę akustyczną lub fortepian
Przyznam, że uwielbiam utwory typu wokal plus jeden instrument. Najlepiej, jeśli jest to anielski wokal jakiejś pani, która akompaniuje sobie na fortepianie (od razu mam przed oczami Amy Lee z Evanescence)...
Wymyśliłam więc sobie taką listę moich ulubionych piosenek właśnie tylko z wokalem i małą ilością instrumentów/ścieżek. Nie chodzi mi tu o akustyczne wersje piosenek, tylko o utwory na płytach studyjnych artystów, którzy w większości grają muzykę z pełnym instrumentarium, czyli co najmniej gitara, bas i bębny.
Wymyśliłam więc sobie taką listę moich ulubionych piosenek właśnie tylko z wokalem i małą ilością instrumentów/ścieżek. Nie chodzi mi tu o akustyczne wersje piosenek, tylko o utwory na płytach studyjnych artystów, którzy w większości grają muzykę z pełnym instrumentarium, czyli co najmniej gitara, bas i bębny.
czwartek, 14 lutego 2013
Join Me In Death, czyli Walentynki inaczej
Miłość w muzyce pojawia się bardzo często - jest to jeden z ulubionych tematów artystów wszystkich gatunków muzycznych. Najwięcej piosenek o miłości jest chyba w muzyce pop, ale często to właśnie rockowe ballady to najpiękniejsze piosenki o miłości.
Nie wiem, czy obchodzicie Walentynki czy nie, dla mnie to święto może istnieć, ale równie dobrze mogłoby go nie być, ale że romantyczna za mnie dusza, jakoś dałam się porwać nastrojowi :) Wpadłam na pomysł, żeby zaprezentować kilka piosenek o miłości, które lubię ze względu na romantyczne teksty. Ale oczywiście będą to piosenki rockowe i metalowe opowiadające zarówno o jasnej, jak i ciemnej stronie miłości.
W muzyce preferuję tę drugą: lubię smutne i mroczne, ale romantyczne teksty. Mogłabym właściwie poświęcić cały post na piosenki HIM, bo właśnie miedzy innymi za te teksty ich kocham, ale ograniczę się kilku ich utworów. Kolejność przypadkowa.
Nie wiem, czy obchodzicie Walentynki czy nie, dla mnie to święto może istnieć, ale równie dobrze mogłoby go nie być, ale że romantyczna za mnie dusza, jakoś dałam się porwać nastrojowi :) Wpadłam na pomysł, żeby zaprezentować kilka piosenek o miłości, które lubię ze względu na romantyczne teksty. Ale oczywiście będą to piosenki rockowe i metalowe opowiadające zarówno o jasnej, jak i ciemnej stronie miłości.
W muzyce preferuję tę drugą: lubię smutne i mroczne, ale romantyczne teksty. Mogłabym właściwie poświęcić cały post na piosenki HIM, bo właśnie miedzy innymi za te teksty ich kocham, ale ograniczę się kilku ich utworów. Kolejność przypadkowa.
piątek, 14 grudnia 2012
Unplugged
Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość mojego ględzenia o HIM, bo mój ukochany zespół, który zagra w przyszłym roku na Ursynaliach zainspirował mnie do napisania tego posta. Zaczęłam słuchać wszystkiego z ich repertuaru po kolei, oglądać filmy z występów na You Tube, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że żaden inny zespół nigdy nie zdobędzie pierwszego miejsca na mojej liście ulubionych bandów....
środa, 12 września 2012
Gitarzystki, basistki, pianistki, perkusistki....
Żeby było sprawiedliwie warto też wspomnieć o kobietach pełniących (w zespołach lub solo) role instrumentalistek. Niestety przychodzi mi ich do głowy dość mało, bo kobiety w muzyce rock/metal wybierają najczęściej wokal. Jest mało znanych gitarzystek czy perkusistek, a szkoda, bo talent nie ma nic wspólnego z płcią.
piątek, 31 sierpnia 2012
Co dwie głowy, to nie jedna...
Czasem wystarczy usłyszeć odpowiednią piosenkę, by wpaść pomysł na post :P Tym razem żarówka nad głową zaświeciła mi się po usłyszeniu pewnej piosenki, w której gościnnie śpiewa znana w muzyce metalowej wokalistka o hipnotyzującym głosie….
Kolaboracje artystów tak popularne w muzyce pop, hip-hop (czy innej, którą puszczają popularne stacje radiowe czy TV) występują też w przypadku cięższych brzmień - w naszej ulubionej muzyce rock/metal. Są to np. duety wokalne, jak Within Temptation ft. Keith Caputo lub - jak przypadku C. Santany czy Slasha - zapraszanie do śpiewania na swojej płycie, gdy samemu się nie śpiewa. Ameryki może nie odkrywam, ale chciałabym przypomnieć (a niektórym może przedstawić) kilka kawałków, które powstały jako owoc współpracy artystów na codzień nie pracujących ze sobą.
niedziela, 10 czerwca 2012
"Nie od razu dobrą płytę nagrano"
Lubię wiedzieć od czego zaczynał zespół, dlatego z dziką przyjemnością wyszukuję i słucham pierwszych nagrań znanych i lubianych przeze mnie zespołów. Są to np. jakieś wczesne EP sprzed debiutanckich płyt, demówki wszelkiego rodzaju (ale lubię też dema późniejszych nagrań), pierwsze (lub inne) wersje piosenek, które z czasem uległy zmianie. Kiedy słucham takich pierwszych nagrań, ogarnia mnie sentyment i podziw nad tym, jak długą drogę przebył zespół od chwili pierwszego wydawnictwa... Często takie nagrania zawierają utwory, które znajdują się potem na debiutanckiej płycie - są wtedy oczywiście odpowiednio "dopieszczone" przez sztab ludzi: producentów, inżynierów dźwięku itd. oraz sam zespół.
piątek, 4 maja 2012
Muzykoterapia
Osoby, dla których muzyka sporo znaczy, mają na pewno tak, że ulubiona muzyka uspokaja ich lub wprowadza w dobry nastrój. Traktują ją jak lekarstwo dla duszy i na pewno coś tym jest. Wydaje się, że muzyka to tylko zbiór połączonych ze sobą dźwięków, ale niektóre piosenki mają w sobie najprawdziwszą magię, bo jak inaczej wytłumaczyć to, jakie uczucia wywołują? Co prawda muzyka oddziałuje na nasz tę część naszego mózgu, która jest odpowiedzialna za kierowanie uczuciami, ale to takie przyziemne... Wolę magię :P
piątek, 9 grudnia 2011
Podsumowania 2011 cz. 4 - Długo wyczekiwany powrót Evanescence
Miałam się postarać częściej pisać, ale nie wychodzi, chociaż bardzo się staram. Mam głowę pełną pomysłów na posty, ale brak czasu na przyjemność jaką jest pisanie jest przerażający. Chyba zostają tylko weekendy... Wpadłam na pomysł, żeby pisać w autobusie i tramwaju, kiedy jadę do pracy i kiedy wracam - chyba to zrealizuję, bo nie chcę, żeby te 4 osoby, które śledzą mojego bloga zniechęciły się brakiem postów ;) A zatem ciąg dalszy podsumowania roku 2011! Kolejna nie-recenzja:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

