Pokazywanie postów oznaczonych etykietą acoustic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą acoustic. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

Anneke Van Giersbergen & Arstidir - Verloren Verleden (2016)

Anneke Van Giersbergen (o której pisałam już wcześniej tutaj) najbardziej znana jest z The Gathering, choć w zespole nie śpiewa już od 2007 roku. To jedna z moich ulubionych wokalistek. Jej piękny, hipnotyzujący zwalił mnie z nóg od pierwszych dźwięków Leaves i trudno mi się zdecydować czy bardziej lubię ją we wcieleniu z płyty The Gathering - Mandylion (którą uwielbiam) czy z popowo-rockowo-akustycznych dokonań jak na przykład jej solowa płyta Pure Air. 

wtorek, 26 marca 2013

Moja lista: Utwory tylko na gitarę akustyczną lub fortepian

Przyznam, że uwielbiam utwory typu wokal plus jeden instrument. Najlepiej, jeśli jest to anielski wokal jakiejś pani, która akompaniuje sobie na fortepianie (od razu mam przed oczami Amy Lee z Evanescence)...

Wymyśliłam więc sobie taką listę moich ulubionych piosenek właśnie tylko z wokalem i małą ilością instrumentów/ścieżek. Nie chodzi mi tu o akustyczne wersje piosenek, tylko o utwory na płytach studyjnych artystów, którzy w większości grają muzykę z pełnym instrumentarium, czyli co najmniej gitara, bas i bębny.

piątek, 14 grudnia 2012

Unplugged

Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość mojego ględzenia o HIM, bo mój ukochany zespół, który zagra w przyszłym roku na Ursynaliach zainspirował mnie do napisania tego posta. Zaczęłam słuchać wszystkiego z ich repertuaru po kolei, oglądać filmy z występów na You Tube, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że żaden inny zespół nigdy nie zdobędzie pierwszego miejsca na mojej liście ulubionych bandów....

piątek, 9 grudnia 2011

Podsumowania 2011 cz. 4 - Długo wyczekiwany powrót Evanescence

Miałam się postarać częściej pisać, ale nie wychodzi, chociaż bardzo się staram. Mam głowę pełną pomysłów na posty, ale brak czasu na przyjemność jaką jest pisanie jest przerażający. Chyba zostają tylko weekendy... Wpadłam na pomysł, żeby pisać w autobusie i tramwaju, kiedy jadę do pracy i kiedy wracam - chyba to zrealizuję, bo nie chcę, żeby te 4 osoby, które śledzą mojego bloga zniechęciły się brakiem postów  ;) A zatem ciąg dalszy podsumowania roku 2011! Kolejna nie-recenzja:)