Pokazywanie postów oznaczonych etykietą classic rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą classic rock. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 grudnia 2021

1965 - nowa płyta "Panther" już wkrótce!

Kiedyś pisałam, że fajnie jest mieć bloga muzycznego, bo można poznać nowe polskie zespoły. Cały czas się z tym zgadzam, ale jeszcze fajniej jest, kiedy można opisać kolejną płytę tego zespołu, bo często kończy się własnie na jednej. Z ciekawości sprawdzam czasem, co porabiają zespoły, o których pisałam. Kilka z nich zostało ze mną na dłużej, niż czas poświęcony na przesłuchanie płyty i napisanie tekstu. 

Jednym z takich zespołów jest 1965, o którym pisałam tutaj. Mam ich w swojej bibliotece na Spotify i czasem wracam do ich pierwszej płyty High Time.

piątek, 2 listopada 2012

Aerosmith - What Could Have Been Love

Jakieś dwa tygodnie temu pojawił się oficjalnie teledysk do drugiego singla z nowej płyty Aerosmith Music From Another Dimension. Piosenka nazywa się What Could Have Been Love. Pisałam już wcześniej o pierwszym singlu Aerosmith: Legendary Child (link). Jak już wspomniałam, podoba mi się ich styl, chociaż nigdy nie byłam aż tak wielką fanką tego zespołu. Trzeci singiel Love Alot też jest niczego sobie i tak jak pozostałe dwa przywołuje ducha klasycznego Aerosmith, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy (szczególnie w dobie eksperymentów rockowych zespołów z elektroniką i dubstepem :P).

środa, 18 lipca 2012

W oczekiwaniu na nową płytę Aerosmith...

Obejrzałam (dopiero?) dzisiaj teledysk zapowiadający nowy album Aerosmith (do piosenki Legendary Child z nadchodzącego albumu Music from Another Dimension). Od poprzedniego minęło 11 lat. Przesłuchałam piosenkę tylko raz, ale skojarzyła mi się ze starym dobrym Aerosmith i ich największymi przebojami. Spodobała mi się i czekam na okazję posłuchania całej płyty. Lubię ten ich bluesowo - rockowy styl, harmonijki, wokal i image Steven Tylera (choć wiem, że dla niektórych obie te rzeczy są nie do zniesienia :P).

środa, 27 czerwca 2012

Moja lista: Albumy opowiadające historie

Jakoś nigdy szczególnie mnie nie przyciągała idea koncept albumu. Znam może kilka takich płyt i w sumie traktuję je jak wszystkie inne. Pomyślałam jednak, że to jednak ciekawa rzecz i warto o niej wspomnieć. Lista koncept albumów jest długa, ale zależy jeszcze co rozumiemy pod tym pojęciem. Czy kiedy wszystkie piosenki dotyczą jednego tematu, można mówić o koncept albumie? 

Większość płyt to po prostu zbiór piosenek niezwiązanych ze sobą, choć tworzących pewną estetyczną całość. W przypadku koncept albumu (angielskie słowo concept oznacza pomysł, ideę) każda piosenka może być traktowana oddzielnie, ale wszystkie tworzą pewną nową całość - np. jest opowiedziana pewna historia, która rozwija się w kolejnych piosenkach, a więc kolejność utworów też nie jest przypadkowa. 

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Starość nie radość :P

Scorpions oficjalnie kończy działalność artystyczną. To samo w tamtym roku zrobili REM i The White Stripes (choć z innych powodów). Mimo, że reaktywowało się też kilka fajnych zespołów  - Black Sabbath, Soundgarden (hurra!!), System Of A Down czy Jane's Addiction, to na pewno niektórzy odczują stratę... Każdy fan dobrze wie, jak to jest czekać na kolejną płytę zespołu czy oglądać występy z niedawno zagranych koncertów, nie mówiąc już o uczestnictwie w koncercie!

środa, 23 maja 2012

O modzie w muzyce

Nie lubię słowa "moda" kiedy w grę wchodzi muzyka. Kojarzy mi się to z muzyką nadawaną np. na polskiej Vivie, której nie znoszę i kolejnymi artystami, którzy są promowani przez popularne stacje radiowe i tv. Nie będę wymieniać nazwisk/pseudonimów tych artystów, żeby nikogo nie urazić, bo nie taki mój cel. 

Nie od dziś wiadomo, że muzyka pop/dance jest coraz gorsza. O ile kiedyś (np. w latach '90) liczył się bardziej głos i talent, dziś nawet jeśli powiedzmy piosenkarka ma talent, to zostaje on na drugim planie, przyćmiony przez jej wygląd: chęć odkrycia jak największej powierzchni swojego ciała, ale tak, żeby jeszcze dało się to pokazać w tv... Nie bez powodu mówi się o tym "soft porno".