Przyznam się, że dopadła mnie proza życia. Nie mam czasu nic napisać, późno wracam do domu i mam ochotę tylko odpoczywać (choć i tak 3 wieczory w tygodniu nie ma mnie w domu). Jeśli znajdę czas, obejrzę jakiś serial (jestem w trakcie kilku) lub posłucham muzyki. Jeśli o muzykę chodzi, staram się chociaż śledzić nowości od moich ulubionych wykonawców, i o nich chciałabym napisać kilka słów. Oto, co ostatnio przesłuchałam:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal progresywny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal progresywny. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 listopada 2017
środa, 11 listopada 2015
Gregoriev - When Death Comes (2015)
Ostatnio miałam okazję przesłuchać album When Death Comes - solowe dzieło warszawskiego multiinstrumentalisty i wokalisty Grzegorza "Gregorieva" Morawskiego, na co dzień występującego w zespole Skóra Świata. Pod szyldem Gregoriev nagrał on ciekawy koncept album w klimatach metalu gotyckiego, do którego pomysł zaczerpnął z literatury. Nawet jeśli nie jesteście fanami koncept albumów, ale kochacie mroczne, klimatyczne granie, ten album na pewno Wam się spodoba.
poniedziałek, 8 września 2014
Opeth - Pale Communion (2014)
Nie znam całej dyskografii Opeth. Starsze płyty znam pobieżnie, a w całości tylko moje ulubione Damnation oraz Heritage i teraz Pale Communion. Najnowsze dzieło Szwedów przesłuchałam więc raczej z ciekawości, nie czekałam na nie niecierpliwie, bo nie uważam się za ich wielką fankę (ale zdecydowanie jest to jeden z najciekawszych zespołów, jakie poznałam).
wtorek, 8 stycznia 2013
Top 2012: Do trzech razy sztuka, czyli trzecia i ostatnia część podsumowania roku
Nieważne, czy akurat spodobała mi się nowa płyta Soundgarden i chwilowo uważam, że grunge to najlepsza muzyka na świecie czy też próbuję przekonać się do indie (albo jeszcze do czegoś innego), to jednego gatunku słucham zawsze: gothic/symphonic/power metal, czyli wszystkich zespołów z damskim klasycznym/nieklasycznym wokalem i zapędami symfonicznymi z Nightwishem/Epicą na czele. Chyba to zawsze będzie mój ulubiony gatunek, mimo wszystko... Dlatego też nie mogę pominąć kilku płyt z tego gatunku, które wyszły w zeszłym roku.
środa, 27 czerwca 2012
Moja lista: Albumy opowiadające historie
Jakoś nigdy szczególnie mnie nie przyciągała idea koncept albumu. Znam może kilka takich płyt i w sumie traktuję je jak wszystkie inne. Pomyślałam jednak, że to jednak ciekawa rzecz i warto o niej wspomnieć. Lista koncept albumów jest długa, ale zależy jeszcze co rozumiemy pod tym pojęciem. Czy kiedy wszystkie piosenki dotyczą jednego tematu, można mówić o koncept albumie?
Większość płyt to po prostu zbiór piosenek niezwiązanych ze sobą, choć tworzących pewną estetyczną całość. W przypadku koncept albumu (angielskie słowo concept oznacza pomysł, ideę) każda piosenka może być traktowana oddzielnie, ale wszystkie tworzą pewną nową całość - np. jest opowiedziana pewna historia, która rozwija się w kolejnych piosenkach, a więc kolejność utworów też nie jest przypadkowa.
piątek, 7 października 2011
Astrid Van Der Veen
Czasem “szperam” sobie na youtube albo last.fm w poszukiwaniu mało znanych artystów, zespołów, o których mało kto słyszał, bo ich muzyka albo nie jest dla szerszej publiczności, albo po prostu zespół ten nie jest atrakcyjny dla wielkich wytwórni, bo nie da się na nim zarobić. To nie jest sprawiedliwe, bo czasem trafiają się prawdziwe cuda (przyjnajmniej dla mnie). Fajnie jest “odkryć” coś samemu. To trochę jakby mój “własny” artysta czy zespół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
