Jesienią zeszłego roku warszawskie trio Emu On The Road wydało swój pierwszy album. Zespół określa graną przez siebie muzykę jako stoner rock/grunge/post-punk. Nie brakuje też lżejszych, popowych aranżacji czy nawet ska. Inspiracji jest więc całkiem sporo, ale czy taki miks trzyma się kupy?
środa, 7 marca 2018
sobota, 3 marca 2018
Axis Mundi - krakowskie power trio z pierwszą płytą
Kolejny młody polski zespół na moim blogu! Axis Mundi to krakowskie power trio opisujące w wyjątkowy sposób codzienne życie, emocje i relacje. Łączy wiele gatunków szeroko pojmowanej muzyki gitarowej w prawdziwie rockowy sposób.
Ich melodyjne piosenki wyróżniają pogodne teksty oraz zwarta kompozycja. Wszystko to z luzem i dystansem do samych siebie. Zespół zagrał ponad 80 koncertów. Zdobył nagrody i wyróżnienia na festiwalach i przeglądach (m.in. X edycja Dobrej Strony Rocka, Festiwal Jeżowe).
Ich melodyjne piosenki wyróżniają pogodne teksty oraz zwarta kompozycja. Wszystko to z luzem i dystansem do samych siebie. Zespół zagrał ponad 80 koncertów. Zdobył nagrody i wyróżnienia na festiwalach i przeglądach (m.in. X edycja Dobrej Strony Rocka, Festiwal Jeżowe).
sobota, 13 stycznia 2018
Podsumowanie 2017
Zgodnie z tradycją - czas na podsumowanie. Rok 2017 w muzyce nie był zbyt wesoły: śmierć Chrisa Cornella i Chestera Benningtona wstrząsnęła muzycznym światem. Odbyły się też ostatnie koncerty mojego ulubionego zespołu, czyli HIM, co też raczej nie było dla mnie wesołe. Ale jak zawsze pojawiło się kilka płyt, których słuchałam z przyjemnością.
sobota, 25 listopada 2017
Lifephobia - All My Life (2017)
Najbardziej w prowadzeniu bloga lubię to, że mogę poznać świetne zespoły, na które inaczej bym nie trafiła. To daje mnóstwo frajdy i satysfakcji. W jakiś sposób czuję się potem związana z zespołami, których muzyka spodobała mi się najbardziej.Dlaczego to piszę? Bo właśnie jednym z takich zespołów okazał się Lifephobia. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co mnie w nich ujęło - czytajcie dalej!
środa, 1 listopada 2017
Kilka słów o kilku płytach
Przyznam się, że dopadła mnie proza życia. Nie mam czasu nic napisać, późno wracam do domu i mam ochotę tylko odpoczywać (choć i tak 3 wieczory w tygodniu nie ma mnie w domu). Jeśli znajdę czas, obejrzę jakiś serial (jestem w trakcie kilku) lub posłucham muzyki. Jeśli o muzykę chodzi, staram się chociaż śledzić nowości od moich ulubionych wykonawców, i o nich chciałabym napisać kilka słów. Oto, co ostatnio przesłuchałam:
wtorek, 15 sierpnia 2017
Exit Eden - Rhapsodies In Black (2017)
Zespołów z gatunku symfoniczny metal jest całkiem sporo i ciągle spotykam jakieś nowe. Wiele z nich może się pochwalić więcej niż jedną wokalistką w swojej karierze, tak więc pięknych (najczęściej) pań o jeszcze piękniejszych głosach jest w tym gatunku chyba więcej niż samych zespołów. Wokalistki te często występują na tej samej scenie, np. na Metal Female Voices Fest czy Female Metal Event (oba europejskie, bo symfoniczny metal to przede wszystkim Europa), ale też na innych festiwalach. Członkowie różnych zespołów często wymieniają się pomysłami, występują gościnnie na swoich płytach, chodzą razem na piwo itd.... Zespół Mayan na przykład stworzony został między innymi z muzyków Epiki i After Forever, wraz z ich wokalistkami. Oba zespoły pochodzą z Holandii, a twórca projektu Mayan, Mark Jansen był najpierw w After Forever a potem założył Epikę.
czwartek, 8 czerwca 2017
Chris Cornell - moje pożegnanie
Emocje już opadły, więc nareszcie mogę coś napisać. Chris Cornell był, jest i będzie jednym z moich ulubionych wokalistów, o czym wielokrotnie wspominałam na blogu. Wciąż trudno uwierzyć, że naprawdę nie żyje. Ciągle myślę, że to nieprawda. Ta wiadomość była tak niespodziewana i smutna, że zdanie użycie słowa "śmierć" obok nazwiska Cornella wciąż wydaje się niedorzeczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

