Jak wspomniałam na fanpage'u nie było mnie przez cały wrzesień, ponieważ zrobiłam sobie dwutygodniowe wakacje. Pogoda była jeszcze letnia, szczególnie tam, gdzie się wybrałam (Słowacja i Węgry). Pojechaliśmy z chłopakiem samochodem, co na pewno ma swoje plusy: można zatrzymać się, kiedy się chce, wybrać inną drogę, pojechać, dokąd się chce oraz podróżuje się bardzo wygodnie. Mimo wszystko jest to niezliczona ilość godzin spędzona w samochodzie i nie zawsze chce się rozmawiać. Wtedy z pomocą przychodzi muzyka. Podróżowanie z muzyką, szczególnie tą ulubioną potrafi sprawić, że nawet cały dzień w samochodzie znosi się lepiej. Radio czy płyta czasem "ratują" nieznośnie dłużącą się podróż, kiedy za oknem tylko pola, drzewa, autostrady i inne samochody.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bullet For My Valentine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bullet For My Valentine. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 września 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Wacken 2016 - 5 sierpnia (oglądane online)
W Niemczech odbywa się co roku wiele rockowych i metalowych festiwali: Rock Am Ring, Rock Im Park, Wacken to tylko niektóre z nich. Niestety nigdy na żadnym nie byłam, ale w tym roku udało mi się obejrzeć transmisję na żywo z festiwalu Wacken - możliwość obejrzenia koncertów była nowością i myślę, że wiele osób z niej skorzystało. Oczywiście nie może się to równać z obecnością na festiwalu i oglądaniem koncertów na żywo, ale fakt, że oglądam zespół w tym samym momencie, kiedy rzeczywiście jest on na scenie ma w sobie coś fajnego. Poza tym lubię oglądać koncerty, więc pomyślałam, że jeśli będę miała czas, obejrzę choć kawałek transmisji.
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Bullet For My Valentine - Temper Temper i Venom
Nie wiem, jak Wy, ale ja momentalnie zakochałam się w Bullet For My Valentine po usłyszeniu Tears Don't Fall i All These Things I Hate. Ich muzyka była dokładnie tym, czego wtedy potrzebowałam, jeśli chodzi o metal (a przynajmniej ten reprezentowany przez młode zespoły). Mniej więcej w tym samym czasie poznałam też Trivium i Avenged Sevenfold i choć teraz wiem, że te zespoły trochę różnią się muzycznie, na początku wydawały mi się podobne. Do tej pory śledzę ich nowe płyty (bardzo pomaga w tym Facebook, inaczej nie wiem czy bym wiedziała, kiedy jakiś zespół wydaje nową płytę, tyle tego jest), chociaż największą słabość mam do Trivium.
niedziela, 19 stycznia 2014
Podsumowanie Cz. III - Odrobina krytyki
Z poślizgiem (znowu) przedstawiam przykładowe płyty, na które czekałam z mniejszą lub większą niecierpliwością, a które mi się średnio spodobały czy też całkowicie mnie zawiodły. Posypie się trochę słów krytyki, ale z natury jestem dość łagodną osobą, dlatego nie będzie ostro ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)