Nową płytę Skunk Anansie przesłuchałam bardziej z ciekawości - nigdy nie byłam fanką tego zespołu, choć ich kawałki takie jak Hedonism, Charlie Big Potato, Brazen (Weep) (ze starszych) czy My Ugly Boy i Because of You
(z młodszych) całkiem mi się podobały. Zaliczyli duży sukces w latach 90. oraz prawie 10-letnią przerwę. Nikt nie spodziewał się, że wrócą, a jeszcze mnie tego, że wrócą w dobrej formie. Najpierw wydali kompilację Smashes and Trashes, na której znajdowały się trzy premierowe utwory: Tear the Place Up, Because of You i Squander. Rok później pojawił się dobrze przyjęty Wonderlustre ze świetnym, zadziornym My Ugly Boy. W 2012 pojawił się album Black Traffic (który jakoś mi umknął, szczerze mówiąc).