Zawsze coś mi przeszkadza w napisaniu nowego posta: brak czasu, brak elektryczności z powodu burzy albo piękna pogoda, która nie pozwala siedzieć w domu :P Ale że od dłuższego czasu chodzi mi po głowie jeden temat, postanowiłam wreszcie coś napisać...
Kto z was widział w Internecie "demotywujące" obrazki o latach '90.?? Miałam to szczęście, że właśnie wtedy przypadało moje dzieciństwo. Na komunię dostawało się zegarek (dziś: "po co mi zegarek, mam komórkę") albo rower (dziś: "wolę pograć na komputerze, niż jeździć rowerem"). Nie wiem, czym zajmują się dzisiaj dzieci, ale z mojej perspektywy tak to wygląda, że mniej czasu spędzają na dworze, niż ja, kiedy byłam w ich wieku. Wszystko było prostsze i fajniejsze :) Nie martwcie się jednak: ten post nie ma na celu wspominania mojego dzieciństwa i będzie związany z tematyką bloga :P
