Jestem w trakcie czytania Bądź jaki bądź. Historia zespołu Nirvana Michaela Azerrada. Czytając, z iloma perkusistami mieli do czynienia Kurt i Krist zanim trafili na Dave'a Grohla, uświadomiłam sobie, jak wiele zespołów ma problemy z perkusistami: muszą szukać nowego z różnych powodów. Najczęściej są to różnice artystyczne i rodzące się na tym polu konflikty, które nie pozwalają już pracować razem. Czasem zdarza się tak, że zespół traci perkusistę w tragiczny sposób - perkusista Avenged Sevenfold - Jimmy "The Rev" Sullivan zmarł w wyniku zatrucia lekami pod koniec 2009 r. Zespół zapewne nigdy nie pogodzi się ze stratą utalentowanego muzyka, a przede wszystkim przyjaciela. W 1980r. Led Zeppelin straciło Johna Bonhama, który jest uważany za jednego z najlepszych perkusistów w muzyce. Z powodu śmierci Bonhama zespół postanowił zawiesić działalność.
piątek, 18 maja 2012
czwartek, 10 maja 2012
Embrio
Notka o kolejnym "wyszperanym" zespole. Embrio jest to chorwacki zespół, grający coś w stylu rocka gotyckiego. Ma na koncie dwa albumy demo: To My Beloved (2002) i Gabriel's Grief (2005). Słychać inspirację HIM, Black Sabbath i Type O Negative, a szczególnie HIM. Ich muzyka bardzo kojarzy mi się ze wczesnymi nagraniami HIM, szczególnie że głos wokalisty może przypominać głos Ville Valo: jest podobnie niski i głęboki. Poza tym widziałam na YT ich cover Wicked Game (a aranżacji HIM, a nie Chrisa Issaka) gdzie wokalista, gitarzysta i lider Embrio (Branimir Vugdelija, który niestety zginął w wypadku motocyklowym w 2007 - szkoda wokalisty o tak interesującym moim zdaniem głosie) brzmiał jak Ville Valo na początku swojej kariery.
piątek, 4 maja 2012
Muzykoterapia
Osoby, dla których muzyka sporo znaczy, mają na pewno tak, że ulubiona muzyka uspokaja ich lub wprowadza w dobry nastrój. Traktują ją jak lekarstwo dla duszy i na pewno coś tym jest. Wydaje się, że muzyka to tylko zbiór połączonych ze sobą dźwięków, ale niektóre piosenki mają w sobie najprawdziwszą magię, bo jak inaczej wytłumaczyć to, jakie uczucia wywołują? Co prawda muzyka oddziałuje na nasz tę część naszego mózgu, która jest odpowiedzialna za kierowanie uczuciami, ale to takie przyziemne... Wolę magię :P
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Me and my guitar...
Dobra: pora na pierwszy post o grze na gitarze!
Mam tylko jedną gitarę: niebieskiego, obdrapanego już klasyka (zdjęcie obok), którego kupiłam kilka lat temu bardzo tanio i którego przy pierwszej okazji zamieniłabym na akustyka bez sentymentów do pierwszej w życiu gitary. Kupiłam taką gitarę, bo nie do końca wiedziałam, czy na pewno będę grać (chociaż o tym marzyłam) i nie miałam nikogo, kogo mogłabym spytać jaką gitarę kupić i kto wytłumaczyłby mi różnice między akustykiem a klasykiem.
czwartek, 12 kwietnia 2012
Małżeństwo metalu z klasyką
Napisałam "małżeństwo", bo nie da się tego nazwać "romansem". Muzyka klasyczna na stałe rozgościła się między ostrzejszymi klimatami ozdabiając je i urozmaicając oraz proponując coś nowego choć jednocześnie starego. Jeśli ktoś lubi gitarowe "wymiatanie" oraz piękno, nieśmiertelność i ponadczasowość muzyki klasycznej, może polubić ten związek.
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Moja lista: TOP 5 wokalistów
Obiecałam listę swoich ulubionych mężczyzn za mikrofonem, więc oto ona. Dla osób, które mnie znają ta lista (a przynajmniej trzy pierwsze miejsca) nie jest tajemnicą :D
1) Ville Valo z HIM - nie szkodzi, że HIM nie jest już popularny, to nawet lepiej. Ciągle nagrywają bardzo dobre płyty i jest to mój ulubiony zespół od wielu lat i pewnie się to nie zmieni:) Ville Valo jako wokalistę lubię za głęboką, charakterystyczną barwę głosu przede wszystkim.
wtorek, 13 marca 2012
Moja lista: Kobiety za mikrofonem
Jako że niedawno obchodziliśmy Dzień Kobiet, a dwa dni później trochę mniej rozreklamowany Dzień Mężczyzn (czyżby Panowie pozazdrościli?) postanowiłam zdradzić listy moich ulubionych śpiewających Pań i Panów. Jest zdecydowanie mniej Pań w muzyce rockowej i metalowej - ta muzyka i pokrewne gatunki są zdominowane przez mężczyzn. Kobiety nie mniej utalentowane, mają chyba po prostu mniejszą siłę przebicia. Wiąże się to ze stereotypem, że muzyka metalowa to "muzyka silnych facetów", gdzie delikatne kobiety nie mają czego szukać. Ale to oczywiście stereotyp, bo na przykład taka Angela Gossow z Arch Enemy jest jedyną znaną mi growlującą kobietą. Widząc ją trudno uwierzyć w to, jak śpiewa, że ten głos wydobywa się z gardła kobiety :D Jest niesamowita, chociaż właściwie słyszałam tylko kilka utworów w jej wykonaniu i obejrzałam coś na YouTube.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

