środa, 23 maja 2012

O modzie w muzyce

Nie lubię słowa "moda" kiedy w grę wchodzi muzyka. Kojarzy mi się to z muzyką nadawaną np. na polskiej Vivie, której nie znoszę i kolejnymi artystami, którzy są promowani przez popularne stacje radiowe i tv. Nie będę wymieniać nazwisk/pseudonimów tych artystów, żeby nikogo nie urazić, bo nie taki mój cel. 

Nie od dziś wiadomo, że muzyka pop/dance jest coraz gorsza. O ile kiedyś (np. w latach '90) liczył się bardziej głos i talent, dziś nawet jeśli powiedzmy piosenkarka ma talent, to zostaje on na drugim planie, przyćmiony przez jej wygląd: chęć odkrycia jak największej powierzchni swojego ciała, ale tak, żeby jeszcze dało się to pokazać w tv... Nie bez powodu mówi się o tym "soft porno". 

piątek, 18 maja 2012

"Klątwa Perkusisty"

Jestem w trakcie czytania Bądź jaki bądź. Historia zespołu Nirvana Michaela Azerrada. Czytając, z iloma perkusistami mieli do czynienia Kurt i Krist zanim trafili na Dave'a Grohla, uświadomiłam sobie, jak wiele zespołów ma problemy z perkusistami: muszą szukać nowego z różnych powodów. Najczęściej są to różnice artystyczne i rodzące się na tym polu konflikty, które nie pozwalają już pracować razem. Czasem zdarza się tak, że zespół traci perkusistę w tragiczny sposób - perkusista Avenged Sevenfold - Jimmy "The Rev" Sullivan zmarł w wyniku zatrucia lekami pod koniec 2009 r. Zespół zapewne nigdy nie pogodzi się ze stratą utalentowanego muzyka, a przede wszystkim przyjaciela. W 1980r. Led Zeppelin straciło Johna Bonhama, który jest uważany za jednego z najlepszych perkusistów w muzyce. Z powodu śmierci Bonhama zespół postanowił zawiesić działalność.

czwartek, 10 maja 2012

Embrio

Notka o kolejnym "wyszperanym" zespole. Embrio jest to chorwacki zespół, grający coś w stylu rocka gotyckiego. Ma na koncie dwa albumy demo: To My Beloved (2002) i Gabriel's Grief (2005). Słychać inspirację HIM, Black Sabbath i Type O Negative, a szczególnie HIM. Ich muzyka bardzo kojarzy mi się ze wczesnymi nagraniami HIM, szczególnie że głos wokalisty może przypominać głos Ville Valo: jest podobnie niski i głęboki. Poza tym widziałam na YT ich cover Wicked Game (a aranżacji HIM, a nie Chrisa Issaka) gdzie wokalista, gitarzysta i lider Embrio (Branimir Vugdelija, który niestety zginął w wypadku motocyklowym w 2007 - szkoda wokalisty o tak interesującym moim zdaniem głosie) brzmiał jak Ville Valo na początku swojej kariery.

piątek, 4 maja 2012

Muzykoterapia

Osoby, dla których muzyka sporo znaczy, mają na pewno tak, że ulubiona muzyka uspokaja ich lub wprowadza w dobry nastrój. Traktują ją jak lekarstwo dla duszy i na pewno coś tym jest. Wydaje się, że muzyka to tylko zbiór połączonych ze sobą dźwięków, ale niektóre piosenki mają w sobie najprawdziwszą magię, bo jak inaczej wytłumaczyć to, jakie uczucia wywołują? Co prawda muzyka oddziałuje na nasz tę część naszego mózgu, która jest odpowiedzialna za kierowanie uczuciami, ale to takie przyziemne... Wolę magię :P

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Me and my guitar...

Dobra: pora na pierwszy post o grze na gitarze! 

Mam tylko jedną gitarę: niebieskiego, obdrapanego już klasyka (zdjęcie obok), którego kupiłam kilka lat temu bardzo tanio i którego przy pierwszej okazji zamieniłabym na akustyka bez sentymentów do pierwszej w życiu gitary. Kupiłam taką gitarę, bo nie do końca wiedziałam, czy na pewno będę grać (chociaż o tym marzyłam) i nie miałam nikogo, kogo mogłabym spytać jaką gitarę kupić i kto wytłumaczyłby mi różnice między akustykiem a klasykiem.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Małżeństwo metalu z klasyką

Napisałam "małżeństwo", bo nie da się tego nazwać "romansem". Muzyka klasyczna na stałe rozgościła się między ostrzejszymi klimatami ozdabiając je i urozmaicając oraz proponując coś nowego choć jednocześnie starego. Jeśli ktoś lubi gitarowe "wymiatanie" oraz piękno, nieśmiertelność i ponadczasowość muzyki klasycznej, może polubić ten związek. 

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Moja lista: TOP 5 wokalistów

Obiecałam listę swoich ulubionych mężczyzn za mikrofonem, więc oto ona. Dla osób, które mnie znają ta lista (a przynajmniej trzy pierwsze miejsca) nie jest tajemnicą :D 

1) Ville Valo z HIM - nie szkodzi, że HIM nie jest już popularny, to nawet lepiej. Ciągle nagrywają bardzo dobre płyty i jest to mój ulubiony zespół od wielu lat i pewnie się to nie zmieni:) Ville Valo jako wokalistę lubię za głęboką, charakterystyczną barwę głosu przede wszystkim.