niedziela, 29 listopada 2015

Foo Fighters - Sonic Highways. Odcinek 8: Nowy Jork

Wypadałoby zakończyć wreszcie zakończyć prezentowanie Sonic Highways, co prawda o wiele za późno, ale pominąć ostatniego odcinka nie można :) Szczególnie, że dotyczy tak znanego miasta jak Nowy Jork - ogromna, wielokulturowa metropolia musi przecież być ważną częścią amerykańskiej muzyki i popkultury. Nowy Jork został nazwany w tym odcinku Najwspanialszym Miastem Ameryki oraz "mini światem" z powodu tak dużej ilości różnych ludzi i kultur. W tym mieście każdy może czuć się anonimowo - kiedy David Bowie nagrywał płytę w studio z tego odcinka, nikt go nie poznał. Ludzie praktycznie nie zwracają na siebie uwagi w mieście, gdzie codziennie mijają setki ludzi.

środa, 11 listopada 2015

Gregoriev - When Death Comes (2015)

Ostatnio miałam okazję przesłuchać album When Death Comes - solowe dzieło warszawskiego multiinstrumentalisty i wokalisty Grzegorza "Gregorieva" Morawskiego, na co dzień występującego w zespole Skóra Świata. Pod szyldem Gregoriev nagrał on ciekawy koncept album w klimatach metalu gotyckiego, do którego pomysł zaczerpnął z literatury. Nawet jeśli nie jesteście fanami koncept albumów, ale kochacie mroczne, klimatyczne granie, ten album na pewno Wam się spodoba.

sobota, 31 października 2015

Entiwne - Chaotic Nation (2015)

Entiwne to jedno z moich najlepszych odkryć. Szybko polubiłam ten fiński zespół ze względu na rockową przebojowość, odrobinę "gotyckiego mroku" charakteryzującego wiele skandynawskich zespołów rockowych i jak zawsze tego nieokreślonego "czegoś", co sprawia, że serce zaczyna szybciej bić, kiedy odkrywasz nową muzykę. Wpadające w ucho utwory, nie będące jednocześnie "zbyt popowe", wszechstronny wokalista, ostre riffy i od czasu do czasu motywy klawiszowe łagodzące całość to właśnie styl Entwine.

sobota, 17 października 2015

The Libertines - Anthems for Doomed Youth (2015)

Źródło:stereogum.com
Poza kilkoma wyjątkami nie przepadam za indie rockiem (o czym już kiedyś pisałam). Wyjątkami tymi są m.in. właśnie The Libertines, Dirty Pretty Things i The Kooks (ale tylko dwie pierwsze płyty). Co mi się spodobało w The Libertines to inspiracje bardziej punkowe niż popowe, brzmienie gitar, specyficzne teksty dotyczące relacji Carl Barat - Pete Doherty. Właściwie sama sobie się dziwię, że mi się spodobali, ale czasem tak bywa.

sobota, 3 października 2015

Chris Cornell - Higher Truth (2015)

Chris Cornell jest wysoko ma mojej (i zapewne nie tylko mojej) liście ulubionych wokalistów. Nic dziwnego, że cieszy mnie duża ilość płyt, na których się udziela/udzielał. Soungarden, Audioslave, Temple of the Dog, płyty solowe - jest tego sporo i na tym na pewno się nie zakończy. Może reaktywacja Audioslave, choćby na jedną płytę? Kto jest za?

sobota, 19 września 2015

Leaves' Eyes - King of Kings (2015)

Leaves' Eyes jest ostatnio moim ulubionym zespołem metalowo-symfonicznym. Każda ich płyta bardzo mi się podobała i jak już pisałam w innym poście, cenię ich między innymi za konsekwencję w stylu przy jednoczesnym nie powtarzaniu tego samego na kolejnych płytach. Wydawało mi się, że niedawno zasłuchiwałam się w Symphonies of The Night - piątej płycie Liv i spółki, a już pojawiła się szósta: King of Kings.

środa, 2 września 2015

Leaves' Eyes: kilka słów o zespole, czyli zachęta do przesłuchania ich nadchodzącej płyty pt. Kings of Kings

O Leaves' Eyes wspomniałam już kilka razy, m.in. przy pisaniu o mitologii nordyckiej (tutaj) czy moich ulubionych wokalistkach (tutaj). Pojutrze wychodzi ich nowa płyta zatytułowana Kings of Kings i tak bardzo nie mogę się doczekać, aż ją usłyszę, że muszę jeszcze raz wspomnieć o tym zespole :)